Druga notka >> piątek, 3 listopada 2006 11:56:02
No i znów piszę. Właśnie wróciłam od lekarza. Wygrzebałam się z płaszcza, odwinełam z szalika i zasiadłam, pełna względnej radości przed klawiaturą aby uszczęśliwic was moją wesołą twórczością.
Pełna względnej radości gdyż jak się okazało, nie mam mononukleozy, a "jedynie" anginę ropną. Jednakze oznacza to, że
a. bedę leżeć w domu na tyłku jeszcze co najmniej tydzień
b. mój mężczyzna, który mimo wszystko mnie całował, twierdząc, że nie obchodzi go mononukleoza, prawdopodobnie wnjabliższym czasei padnie, złożony anginą.
Bywa. Chyba nawet bede mu trochę współczuć. W koncu to moja wina. Na swoją obrone mam tyle, ze to on pchał sie z jęzorem, nie ja. A ma chłopak dobry zasys, to pewnie przez tę trabkę. Wszystkie instrumenty dęte dobrze całują.
Tak więc jestem chora, niewyżyta, skacza wokół mnie jak wokół królowej na łożu agonalnym. Wszystko byłoby cacy. Mamusia kupuje przepyszne produkty spożywcze, które potem babcia zamienia na arcydzieła. No, ale mamy jeden problem - nie jestem w stanie nic przełknać. Moje gardło i okolice to jedna, wielka, zaropiała rana. Z trudem przełykam własną ślinę. Lece na mleku i jogurtach.
A mogłabym jeść ambrozję i nektar pic, to nie. Ach, złośliwość chorób martwych.
Tak w ogóle widze, ze na razie pisze li i jedynie o swoich nedznych cierpieniach. Tak - według niektórych wszystko kreci się wokół słońca, według innych wokół ziemi... a dla mnie kręci sie wokół mojej własnej osoby. To jak to będzie? Homocentryzm? Bo skoro jest i helio i geocentryzm, to ja nie chce byc gorsza.
Przerażeniem napawa mnie fakt, że nie pójde jutro na kursy amturalne, z aktóre zapłąciłam grube pieniądze. Oj, matura i choroba to złe połączenie. Tak samo jak miłość i choroba. Naprawde, w tym jednym wypadku ja naprawde chcę się uczyć (powtórzyłam słowo "naprawdę". Co za wstyd. Ja, dość wykształcona, humanistyczna dusza, robie takie nedzne błedy). Ja lubię historię.
Tak, wiem, c zaraz odkrzyknie jakiś czytelnik siedzacy przed ekranem i wpatrujący się z ciekawością na ten mój słowotok. Zawoła - historia? Pogięło cię?
Owszem, pogięło. Już dawno. Potem troche wygieło, pocieło, pospawało... i wyszedł ze mnie historyk jak się patrzy.
Niech nie śmieja się ci, co chodza ze mną do klasy - pani A. i historia to dwie różne sprawy. Nie należy ich mieszać.
Jestem głodna. To taki paradoks - mam mnóstwo jedzenia, a nie mogę go zjesć. Prawie jak w reymontowskich "Chłopach". Jetsem prawie jak Kuba.
Prawie robi wielką różnice.
No fakt, mi nikt nogi nie przestrzelił. Nie byłam powstańcem styczniowym i nie polowałam w cudzym lesie na jelenie.
Ale czy szczegóły są wazne? Przecież liczy sie idea.
Tutaj wspomne, zę zawsze najgroxniejszymi i najbardziej szalonymi mordercami byli ci, którzy zabijali dla idei. Mogę zrozumiec - przez przypadek. Moge zrozumiec - w obronie własnej. Moge nawet zrozumiec - na zlecenie, dla zysku.
Ale za choleę nie moge zrozumiec morderstwa dla idei.
Tak, tak, moi drodzy czytelnicy. Reprezentuję nader dziwne poglądy, nie bardzo pasujace do młodej, w miare normalnej nastolatki, której tylko czasem odwala.
Pozdrowienia dla Niki - nasza godzina w bufecie na religii naszym uswięconym rytuałem.
Ale wbrew pozorom, ja czasem myslę. A jak już nie mam co robic, to nawet myslę powaznie. I dochodze do wielu, czesto zaskakujących wniosków.
Koniec na razie. Ja mogłabym psiac bez końca. Tak samo jak gadać. Ale mam tez na uwadze wasze dobro - za dużo Avi naraz powoduje niestrawnośc. Totez postaram się pisac tylko jedną notke dziennie, choć Bóg mi świadkiem, ze chciałabym z dziesięc.
Pozdrawiam, moje robaczki. Nie przerażajcie się zbytnio. Ja tak naprawde jestem zabawna i całkiem miła. I jak na razie was lubię.
To duży plus.


Dodaj komentarz



2 komentarzy

Asik Asik.mylog.pl :: piątek, 3 listopada 2006 13:33:24
193.25.0.19

Jak bym wiedziała i napisała na maturze z biologii tyle co Ty na temat jednego chorego gardła to może bym ją i zdała :P Zdrowiej!

Madzia;* Madzia;*.mylog.pl :: piątek, 3 listopada 2006 13:58:52
87.206.254.198

O kurcze to powaznie z Toba!tak tak samobojcy to my i nasza historia na marurze:P Pozdrawiam!